Militarystyka: broń, bitwy, dowódcy

Sun Tzu, "Sztuka wojny"

Sun Tzu był współczesnym wielkiego filozofa Konfucjusza i żył w około 500 roku przed Chrystusem w królestwie Qi, leżącemu w przybliżeniu w granicach dzisiejszej prowincji Shandong we wschodnich Chinach. Za życia Sun Tzu Chiny były targane serią wojen, wywoływanych przez dążące do dominacji niższe stany. Żaden z nich nie uznawał już władzy centralnej cesarskiej dynastii Żu. Jak się przekonasz podobne sprawy miały miejsce w Japonii w okresie Sengoku Jidaj.

Żyjąc w niespokojnych czasach Sun Tzu dość dobrze znał wojnę we wszelkich jej przejawach. Przypuszcza się, że swoją książkę napisał dla Helu, króla Wu w latach 514-495 p.n.e. Król ten władał dolną częścią doliny Jangcy i był uwikłany w ustawiczne konflikty ze swym rywalem, królestwem Yue. Poza tym o życiu Sun Tzu wiadomo niewiele. Biografie pisane około 300 lat po jego śmierci nie wnoszą wielu pewnych wiadomości, poza powtarzaniem opowieści, jak to Sun Tzu przekonał swojego króla, że wie, jak szkolić żołnierzy.

Historia ta mówi, że Sun Tzu twierdził, iż każdego można nauczyć wykonywać rozkazy, więc król nakazał mu przekształcić w żołnierzy swoje nadworne konkubiny. Oczywiście kobietom tym było daleko do karności jakichkolwiek żołnierzy (nie wspominając już o dobrych) i nie wykonały one żadnych rozkazów Sun Tzu. Ten starannie i cierpliwie objaśniał swe instrukcje i spróbował jeszcze raz z równie słabym skutkiem. Zrobiwszy wszystko, co tylko może dowódca, Sun Tzu postanowił stracić dwie główne konkubiny, ponieważ obowiązkiem żołnierza jest wykonać jasno wytłumaczone rozkazy!

Król nie był zbyt zadowolony utratą dwóch ulubionych konkubin i powiedział Sun Tzu, że naprawdę wierzy, iż może on dzięki swoim metodom skutecznie szkolić żołnierzy. Na to Sun Tzu odparł, że odkąd generał zacznie dowodzić swoim wojskiem, nie powinien poddawać się żadnym wpływom swego władcy. Zadaniem króla jest znaleźć najlepszego generała i zlecić mu wygranie wojny. Kobiety stracono.

Wtedy nagle reszta konkubin odkryła, że są jednak w stanie wykonać rozkazy, co do joty. Zaś król Wu, choć rozsierdzony śmiercią swoich ulubionych kurtyzan, zrozumiał, że Sun Tzu wie, o czym mówi.

Jedyne pewne informacje dotyczące Sun Tzu, pochodzą z jego głównego dzieła na temat teorii i praktyki wojennej - Sztuki wojny. Był niewątpliwie inteligentnym człowiekiem, głębokim myślicielem i miał praktyczne doświadczenie wojskowe. W swej księdze zebrał całą swoją wiedzę dotyczącą prowadzenia wojny i dokładnie przemyślał wszelkie zagadnienia. Zbiór jego koncepcji stał się pierwszą na świecie książką, dotyczącą tego, co można by nazwać filozofią i praktyką prowadzenia wojny.

Sztuka wojny jest jednak czymś więcej, niż tylko poradnikiem "jak wygrać", jest podręcznikiem strategii i techniki chińskiej wojny. Choć stanowi studium walki zbrojnej, stosuje się do każdej sytuacji na każdym poziomie, od stosunków międzyludzkich do międzynarodowych. Cele, które wyznacza to stanie się niepokonanym, zdobycie zwycięstwa bez walki zyskanie niekwestionowanej siły, dzięki zrozumieniu wszystkich aspektów konfliktu. Takie zamierzenia byłyby godne uwagi, w przypadku każdej rozprawy. Jednak, co jeszcze bardziej godne uwagi, Sztuka wojny osiąga wszystkie założone cele! Kształtuje strategie w tak jasny i mądry sposób, iż czasem wydaje się to zbyt wyraźne i oczywiste - niemalże zbyt proste - by mogło zapewnić sukces.

"Bądź nadzwyczaj drobiazgowy, aż do sztywnej formalności. Bądź niezwykle tajemniczy, aż staniesz się niezgłębiony. W taki sposób staniesz się panem losu swojego przeciwnika."

Samuraje przyjęli dzieło Sun Tzu i wielu wojnach korzystali z jego mądrości, ale wprowadzili do zasad prowadzenia walki również własną swoistą perspektywę. W ten sposób ich wojna zyskała jedyny w swoim rodzaju charakter:

"Wycięcie wroga w pień to dobra strategia i nie ma potrzeby, aby ją długo i mądrze rozważać."
-Miyamoto Musashi, Księga Pięciu Kręgów, Księga Wiatrów.

Sun Tzu raczej nie przyjąłby upraszczającej postawy Musashiego!

Choć w ciągu stuleci czasy i uzbrojenie zmieniały się, problemy stające przed wojskowymi dowódcami pozostawały takie same, a spostrzeżenia Sun Tzu są dziś równie trafne, jak wtedy, kiedy je sformułował, i gdy czytali je samuraje. Lektura Sun Tzu jest nadal uważana za podstawę wykształcenia współczesnego stratega wojskowego. Również dziś Sztuka wojny należy do niedoścignionych traktatów o wojnie i jest studiowana przez wielkich dowódców na całym świecie.


Maksymy zaczerpnięte ze "Sztuki wojny"


- Sztuka wojny opiera się na myleniu przeciwnika
- Walka i zwycięstwo we wszystkich bitwach nie jest najwyższym kunsztem. Jest nim złamanie oporu przeciwnika bez walki
- Najwyższą sztuką dowódcy jest przewidzieć plany wroga
- Sukcesu możesz być pewien tylko, jeśli atakujesz miejsca, których nikt nie broni
- Niech twoje plany będą ciemne i nieprzeniknione jak noc, a kiedy ruszysz, uderzaj jak błyskawica
- Jeśli twój wróg jest pogrążony w chaosie, zmiażdż go
- Żadna część państwa nie korzysta z przedłużającej się wojny. W wojnie niech twoim celem będzie zwycięstwo a nie dluga kampania
- Atakuj wroga gdy jest nieprzygotowany, pojawiaj się tam, gdzie nie jesteś oczekiwany
- Dowodzenie wielką armią opiera się na takich samych zasadach jak dowodzenie kilkoma ludźmi, sprowadza się właściwie do problemu jak podzielić i uporządkować swe siły
- Ktokolwiek dotrze na pole walki pierwszy i oczekuje nadchodzącego wroga, będzie wypoczęty, ktokolwiek przybędzie drugi przystąpi do walki wyczerpany
- Ten kto zamierza walczyć musi najpierw obliczyć koszty
- Dyskredytujcie wszystko, co dobre w kraju przeciwnika.
- Wciągajcie przedstawicieli warstw rządzących przeciwnika w przestępcze przedsięwzięcia.
- Podrywajcie ich dobre imię. I w odpowiednim momencie rzućcie ich na pastwę pogardy rodaków.
- Korzystajcie ze współpracy istot najpodlejszych i najbardziej odrażających.
- Dezorganizujcie wszelkimi sposobami działalność rządu przeciwnika.
- Zasiewajcie waśnie i niezgodę między obywatelami wrogiego kraju.
- Buntujcie młodych przeciwko starym.
- Ośmieszajcie tradycje waszych przeciwników.
- Wszelkimi siłami wprowadzajcie zamieszanie na zapleczu, w zaopatrzeniu i wśród wojsk wroga.
- Osłabiajcie wole walki nieprzyjacielskich żołnierzy za pomocą zmysłowych piosenek i muzyki.
- Podeślijcie im nierządnice, żeby dokończyły dzieła zniszczenia.
- Nie szczędźcie obietnic i podarunków, żeby zdobyć wiadomości. Nie żałujcie pieniędzy, bo pieniądz w ten sposób wydany, zwróci się stukrotnie.
- Infiltrujcie wszędzie swoich szpiegów.
- Tylko człowiek, który ma do dyspozycji takie właśnie środki i potrafi je wykorzystać, żeby wszędzie siać niezgodę i rozkład - tylko taki człowiek godzien jest rządzić i wydawać rozkazy. Jest on skarbem dla swojego władcy i ostoja państwa.
-Strategia wojny polega na przebiegłości i stwarzaniu złudzeń.
-Kiedy wróg koncentruje się, przygotuj się do odparcia ataku, kiedy jest mocny, unikaj go. Próbuj rozzłościć wrogiego generała i wprowadzić go w błąd.
-Jeśli dowódca jest zawzięty i skłonny do gniewu, obrażaj go i doprowadź do wściekłości, aż zirytowany i zmieszany ruszy na ciebie bez planu i lekkomyślnie.
-Kiedy wróg skoncentruje się na prawym skrzydle, uderz w jego lewe skrzydło, kiedy pośpieszy wzmocnić lewe skrzydło, ty nagle zaatakuj prawe. Nękaj go ciągłą zmianą punktu natarcia. Jeśli jednak odrzucisz tę zbawienną strategię i zaryzykujesz otwarte starcie, może być za późno na odwrót.
-W czasie wojny najważniejszą rzeczą jest szybkość działania, nie można sobie pozwolić na lekceważenie wroga.
-Ogólnie rzecz biorąc najlepszą polityką wojny jest zachowanie bez szwanku stanu swojego i wroga, niszczenie jest przeciwne tej zasadzie.
-Osiągnąć sto zwycięstw w stu bitwach nie jest szczytem osiągnięć. Największym osiągnięciem jest pokonać wroga bez walki.
-Ci, którzy celują w rozwiązywaniu problemów, rozwiązują je tuż przed ich pojawieniem się. Ci, którzy celują w pokonywaniu swoich wrogów, zwyciężają zanim pojawi się zagrożenie.
-Następną pożyteczną rzeczą jest skłócić sprzymierzeńców wroga. Nie pozwól, aby twoi wrogowie zjednoczyli się. Jeśli wróg ma sprzymierzeńców problem jest poważny, a pozycja wroga silna. Jeśli ich nie ma to problem jest niewielki, a pozycja wroga słaba. Następną pożyteczną rzeczą jest uprzedzić atak przeciwnika.
-Wielki książę powiedział: Generał szukający zwycięstw z obnażonym mieczem, nie jest dobrym strategiem.
-Jeśli nie możesz zdusić w zarodku planów wroga, lub przeszkodzić jego sprzymierzeńcom w zjednoczeniu się- ostrz swój oręż do zwycięskiej bitwy.
-Zwyciężaj strategie strategią.
-Jeśli nasza siła jest pięciokrotnie wyższa od siły wroga, daj znać o swojej obecności, zwodząc go biciem w bębny i hałasem, który rozlega się od wschodu, gdy masz zamiar zaatakować od zachodu.
-Jeśli jednak twoje oddziały nie są równe sile wroga, musisz grać na zwłokę, czekaj na lepszą okazję, uwierz w zwycięstwo i zaatakuj z brawurą.
-Czasem zachodzą takie okoliczności na wojnie, że nie można uderzyć siłą przeważającą, a nawet takie, że słabszy pokona silniejszego. Ktoś, kto panuje nad okolicznościami - zwycięży.
-Zwycięży ten, kto jest rozważny, tym łatwiej, jeśli jego wróg jest lekkomyślny.
-W czasie jednego kroku na wojnie może zajść sto zmian. Jeśli widzisz, że możesz posunąć się naprzód, robisz to. Jeśli zaś widzisz wielkie trudności, wycofujesz się. Oczekiwanie na rozkaz króla w takich okolicznościach byłoby tym samym, co oczekiwanie na rozkaz wyskoczenia z ognia.
-Poznaj dobrze wroga i poznaj dobrze siebie, a w stu bitwach nie zaznasz klęski.
-Jeśli ignorujesz wroga, a dobrze znasz tylko swoje siły, masz równe szansę na zwycięstwo i przegraną. Jeśli nie liczysz się ani z siłą wroga, ani też nie znasz własnej siły, możesz być pewny, że poniesiesz klęskę w każdej bitwie. Li Ch'uan powiedział: "Tacy ignoranci zwani są szalonymi rozbójnikami, jak mogą w ogóle oczekiwać powodzenia".
-To, co mogę uczynić ze sobą, zależy tylko ode mnie. Nie mogą być pewny tego, co zależy od wroga.
-Niezłomność polega na doskonałej samoobronie, oraz na stworzeniu możliwości zwycięstwa poprzez szybki atak. Bronisz się wtedy, kiedy twoja siła nie jest porównywalna z siłą wroga, atakujesz wtedy, kiedy masz przewagę.
-Osiągnięcia zwycięstwa w zwykły sposób, nie stanowi szczytu osiągnięć.
-Nie jest szczytem stylu zwyciężać w bitwie i zostać obwołanym "ekspertem" walki. Nie sztuka wygrać, kiedy ma się wielką przewagę. Odróżnienie słońca od księżyca nie stanowi próby ostrości wzroku, a słyszenie grzmotu nie wymaga doskonałego słuchu. Dla niektórych zrobienie wykopków jesienią nie jest dowodem wielkiej siły. (Sun Tzu przez "jesienne wykopki" rozumie kopanie jam przez króliki, dla których czynność ta nie stanowi problemu).
-Starożytni nazywali ekspertami walki tych, którzy z łatwością wygrywali. Dlatego osiągnięcie zwycięstwa przez mistrza walki nie było doczytywane za przejaw mądrości, ani nie przynosiło mu to wielkiej sławy.
-Jeśli potrafisz zmusić wroga do poddania się bez walki, nikt nie zaprzeczy twojej wartości. Mistrz walki osiąga zwycięstwo bez gniewu. Oznacza to, że czegokolwiek się podejmuje, osiąga powodzenie i zwycięża, udaremniając jedynie plany wroga.
-Zwycięska armia, która osiąga zwycięstwo zanim wyda bitwę, jest armią, która stara się nie dopuścić do walki, a mimo to wygrywa.
-Książe Li Ching z państwa Wei powiedział: "Najwyższą dyspozycją generała jest jasność widzenia, harmonia charakteru, odpowiednia strategia połączona z umiejętnością planowania, zmieniających się pór roku, oraz natury ludzkiej".
-Doskonali w wojennym rzemiośle kultywowali Tao, zachowywali spokój i naturalne zasady i dlatego byli zdolni do prowadzenia zwycięskiej strategii. Tao jest drogą humanizmu i przestrzegania pierwotnych praw. Prawa pisane to przepisy i regulacje instytucji. Ci, którzy osiągnęli biegłość w sztuce walki, najpierw kultywowali swój humanizm i naturalne prawa, dopiero później zwracali uwagę na prawa społeczne i przepisy. Przez to ich rządy były nieodczuwalne.
-Dyspozycją zwycięskiego generała jest przygotowanie tak dobrze swoich ludzi do walki, że są niczym masy wody nagle uwolnionej przez przerwaną tamę.
-Chang Yu: "Naturą wody jest omijanie przeszkód i wzniesień w spływaniu w dół. Kiedy tama zostanie przerwana woda wyrywa się z nieposkromioną siłą. Widok armii uderzającej z wielkim impetem przypomina uderzenie takiej wody. Armia naciera wtedy na nieprzygotowanego wroga, omija jego umocnienia, przenika przez szczeliny jego szeregów, tak jak rwące wody, nic nie jest w stanie jej zatrzymać.
-Kiedy rwące wody znoszą zapory, dzieje się to z powodu ich siły uderzenia. Kiedy kły wilka rozdzierają ciało ofiary, dzieje się to z powodu ich ostrości i ataku na ofiarę w odpowiednim momencie. Uderz na wroga z taką szybkością, jak jastrząb spada na swą zdobycz. Spada on dokładnie na kark ofiary, ponieważ wybrał precyzyjnie moment uderzenia. Moment ataku jest zsynchronizowany z miejscem, w którym znajduje się ofiara. Dlatego siła uderzenia dobrze wyszkolonego w sztuce walki jest nie do odparcia, a jego atak precyzyjnie wymierzony. Jego energia jest tak wielka, jak pędzącego bawołu uwolnionego w odpowiednim czasie.
-Podczas bitwy wszystko wydaje się być zgiełkiem i zamieszaniem. Pozorne zamieszanie jest w istocie efektem dobrego porządku, pozorne tchórzostwo - efektem rozważnej odwagi, pozorna słabość może być efektem ukrytej siły. Tu Mu: "Stwierdzenia te oznaczają, że jeśli ktoś życzy sobie wprowadzić nieład w szyki wroga, sam musi być mocno zdyscyplinowany. Tylko wtedy może uniknąć porażki. Ten, kto chce udać tchórzliwość i oczekuje wroga w głębokim ukryciu, musi być niezwykle odważny, tylko wtedy będzie w stanie symulować lęk. Ten, kto chce się wydać wrogowi słaby, aby sprowokować go do ataku, musi być niezwykle mocny. Tylko wtedy może udawać słabość. Porządek, lub nieporządek zależy od organizacji. Odwago, lub tchórzostwo zależą od okoliczności, siła lub słabość od predyspozycji". Li Ch'uan: "Jeśli oddziały zajmują dogodną sytuację, to tchórz staje się odważny. Jeśli ją stracą odważny staje się tchórzem. W sztuce wojny nie ma ustalonych reguł. Zmieniają się one, i zależą od okoliczności".
-Dlatego biegli w prowokowaniu wroga do ataku tworzą sytuację, do której wróg musi się dostosować.
-Poruszaj się tam, gdzie jest luka. Tam uderzaj i odetnij odwrót. Zawsze uderzaj we wroga niespodziewanie. Musisz mieć pewność, że uderzasz w miejsce najsłabszej obrony, a także, że pozycje twojej obrony są nie do zdobycia. Dlatego wróg nie potrafi się obronić przed tym, kto jest biegły w ataku, a także nie jest w stanie zaatakować tego, kto jest biegły w obronie. Doskonały ekspert walki jest subtelny i niesubstancjonalny, nie zostawia śladów, jest tajemniczy i bezszelestny. Dlatego po mistrzowsku panuje nad ruchami przeciwnika. Sprawia, że przeciwnik postrzega jego siłę jako słabość, a słabość traktuje jako potencjał siły. Sprawia, że jego siła przechodzi w słabość i oczekuje na odpowiedni moment do ataku. Zaciera swoje ślady, by nikt nie mógł za nim podążyć. Zachowuje ciszę, by nikt nie mógł go usłyszeć.
-Przybywaj szybko jak wiatr, poruszaj się z szybkością światła.
-Wróg nie powinien wiedzieć, w który miejscu zamierzam wydać bitwę. Jeśli tego nie wie, musi przygotowywać się na nią w wielu miejscach, zatem jeśli jest rozstawiony w wielu miejscach, tam gdzie mam zamiar uderzyć nie napotkam wielkiego oporu. Jeśli umocni się na froncie, jego tyły będą słabe. Jeśli dobrze osłoni tyły, ucierpi na tym front. Jeśli przygotuje dobrze prawe skrzydło, lewe będzie osłabione, jeśli umocni lewe, to na prawym skrzydle napotkam słaby opór. Jeśli będzie starał się dobrze przygotować całą linię obrony, wtedy na całej linii będzie osłabiony.
-Zmuszam go do wykonania pierwszego ruchu i w ten sposób rozpoznaję zasadę jego działania.
-Wypróbuj wroga i przekonaj się o jego mocnych i słabych punktach.
-Chociaż wszyscy mogą dostrzec zewnętrzne okoliczności, nikt oprócz mnie nie powinien rozumieć sposobu, w jaki zwyciężam. Dlatego po osiągnięciu zwycięstwa nie powtarzam tej samej taktyki, lecz w następnej walce odpowiadam na zaistniałe okoliczności.
-Tak jak woda nie posiada swojej formy, sytuacja wojenna nie posiada ustalonych prawideł. Dlatego ten może być uważany za geniusza, kto potrafi osiągnąć zwycięstwo przystosowując swoją taktykę do okoliczności, które stwarza wróg.
-Sytuacja atakującego i broniącego jest skrajnie odmienna. Tym bardziej, gdy wróg koncentruje się na obronie i używa wielu mylących wybiegów. Jeśli nie mamy dobrego planu gubimy się w pomysłach.
-Wojna jest sztuką wprowadzania wroga w błąd.
-To serce określa mistrzostwo. Porządek i pomieszanie, odwaga i tchórzostwo są to przymioty serca. Dlatego ktoś biegły w pokonywaniu wroga doprowadza go do pasji, tym osłabia go i dopiero wtedy uderza. Próbuje go rozwścieczyć, zmylić, doprowadzić do lęku. W ten sposób osłabia serce przeciwnika i jego zdolność planowania.
- Jeśli chcę uzyskać przewagę nad przeciwnikiem, muszę być świadomy nie tylko sposobu, w jaki on uderza, ale także jakim kosztem może to się odbyć. Korzyść i brak korzyści są w naturalny sposób wymienne. Dlatego człowiek oświecony głęboko rozważa każdy ruch.


Opracowali: TJK, Psyhool, Buli

Udostępniono ze strony http://www.totalwar.of.pl/