Militarystyka: broń, bitwy, dowódcy

BITWA STALINGRADZKA
23 sierpień 1942 r. - 2 luty 1943 r.

Autor: Ozzymo

Wielka wojna trwała już trzeci rok, a nic nie wskazywało na to, żeby miała się ku końcowi. Armia niemiecka po zajęciu Polski, Norwegii, Danii, Francji, Belgii, Holandii, Luksemburga, Jugosławii i Grecji, wspomagana przez armie sojuszników: Węgrów, Rumunów i Włochów, 22 czerwca 1941 r. przystąpiła do realizacji operacji "Barbarossa" - wojny ze Związkiem Radzieckim. Taktyka Blitzkriegu przyniosła Niemcom błyskotliwe zwycięstwa. Na wiosnę 1942 r. front przebiegał na linii Leningrad, Wielkie Łuki, Wiaźma, Kirow, Orzeł, Kursk, Taganrog. Hitler jednak nie był zadowolony z przebiegu wojny. Miał świadomość, że jego armie, poza kilkoma większymi miastami Ukrainy i Białorusi, nie zdobyły nic. Leningrad, mimo, że jego mieszkańcy ginęli tysiącami z głodu, ciągle się trzymał. Próba zajęcia Moskwy skończyła się fiaskiem. Hitler miał uzasadnione pretensje do swoich generałów. To oni odwiedli go od pomysłu jak najszybszego zajęcia kaukaskich pól naftowych. W skutek ich presji Hitler, który wiedział, że jest marnym wodzem, skierował główne natarcie na północ. Nie przyniosło to oczekiwanych efektów, natomiast znacznie ograniczyło wartość bojową Wermachtu. Stało się tak dlatego, że do niemieckich czołgów zaczynało brakować benzyny, eksportowanej z Rumunii. Powoli, ale nieubłaganie natarcie hitlerowskich wojsk tężało, aby na wiosnę '42 zostało tymczasowo zatrzymane. Hitler nie mógł dopuścić, by Armia Czerwona przejęła inicjatywę, dlatego opracował wraz ze swoim sztabem plan wyjścia z impasu - uderzenia na Kaukaz, zdobycia pól naftowych w Baku, przy jednoczesnym zajęciu Stalingradu, ważnego ośrodka przemysłowego i węzła kolejowego. Rozkaz Hitler zawarł w swojej dyrektywie nr 41. Armie rozpoczęły przygotowania.

Przed bitwa

Większość atutów było w rękach niemieckich. Przerzucili na południe cztery armie, w tym dwie pancerne. Dwie z nich miały uderzyć na Kaukaz. Pozostałe dwie: 6 Armia (dowódca - gen. major von Paulus) i 4 Pancerna (dowódca - gen. major Hoth) otrzymały rozkaz zajęcia Stalingradu. Armie lądowe wspierała 4 Luftflotte. Ogół sił Niemieckich na wschodzie w tym okresie to ok. 5 mln. żołnierzy, 3164 czołgi i działa samobieżne, 4000 samolotów. Około 40% tych sił zostało przerzuconych na południe, z czego 52-55% zostało przeznaczonych do zdobycia Stalingradu. Morale żołnierzy było dość wysokie, mimo iż byli już od roku w boju na wschodzie. Zima, której tak obawiali się Niemcy, była jeszcze daleko.


gen. Friedrich Paulus, dowódca 6 armii


gen. Herman Hoth, dowódca 4 Armii Pancernej


Niemiecki plan przewidywał, że miasto zostanie oskrzydlone z dwóch stron - 6 Armia od północnego zachodu, a 4 Armia Pancerna od południa. Na skrzydłach ustawiono 3 i 4 Armię Rumuńską, o klasę niższą od niemieckiej. Armie miały jak najszybciej zająć miasto, a potem jak najszybciej uderzyć na południe, w stronę Baku.

Sytuacja Rosjan przedstawiała się nieco gorzej. Większość czołgów przerzucono pod Moskwę, dlatego na południu było niewiele nowoczesnych maszyn typu T-34. Oddziały sformowane były w większości z poborowych. Co gorsza, brakowało karabinów i amunicji, a nawet żywności. Zakłady przemysłowe, które na początku wojny przeniesiono za Ural, dopiero co osiągnęły maksymalna wydajność. Trzeba też pamiętać, że ZSRR straciło ogromne tereny, gdzie mieszkało większość obywateli tego państwa. Ludzie, w obawie przed wojną uciekali na wschód, dlatego trudno było uzupełniać straty ludzkie. Rosjanie mieli w rękach jednak jeden atut - pogodę. Wiedzieli, że najgorszym wrogiem Wermachtu nie jest mróz, a deszcz. Słabo rozwinięta sieć dróg podczas jesiennej pluchy bardzo spowolni niemiecki marsz. Poza tym w mieście czołgi traciły swoją wartość bojową - mogły służyć jedynie jako osłona dla piechoty. Zwłaszcza czołgi niemieckie, które były przystosowane do szybkich manewrów, nie nadawały się do walki w mieście. Obronę miasta powierzono rosyjskiemu specowi od walki w miastach gen. Czujkowowi. Rosjanie, mimo że nie bez obaw, pełną parą rozpoczęli przygotowania do obrony.


gen. Wasilij Czujkow, dowódca obrony Stalingradu


Bitwa o Stalingrad

Niemcy podeszli pod miasto, które zostało zamienione w twierdzę. W każdym domu stacjonowało kilku żołnierzy, na dachach ukryli się strzelcy wyborowi. Nawet pod ziemią, w kanałach, na żołnierzy Wermahtu czekali czerwonoarmiści. Większość ulic zaminowano, by uniemożliwić przejazd czołgów. Miny miały być główną, obok butelek z benzyną (koktajli Mołotowa), bronią przeciwpancerną Rosjan.

Oprócz trudnej do oszacowania liczby żołnierzy radzieckich (liczby wahają się od 1 do 2 mln.) w mieście pozostało część mieszkańców - ok. 200 tys. osób. Stalin celowo kazał pozostawić w mieście cywilów, aby pomagali w gaszeniu pożarów i budowie barykad żołnierzom. Przerzucono też do Stalingradzkiego portu na Wołdze wszystkie barki rzeczne, które miały dostarczać zaopatrzenie i uzupełnienia zza rzeki.

23 sierpnia Niemcy wkroczyli do miasta. Zostali zupełnie zaskoczeni fanatyzmem Rosjan. Czerwonoarmiści dobrze pamiętali rozkaz Stalina "ani kroku w tył". Musieli walczyć i nie mogli się wycofać, ponieważ w przeciwnym razie zostaliby ostrzelani przez karabiny maszynowe ustawione za ich plecami przez oficerów politycznych. Boje o każdy dom, każdą ulicę i każdą barykadę wykrwawiały siły niemieckie. Ich czołgi nie przydały się na nic. Bali się nawet z nich wyjść, bo w przeciwnym razie zestrzelili by ich snajperzy. Musieli też penetrować kanały, gdzie żołnierzy radzieccy mieli swoje siedziby. Co prawda mogli liczyć na samoloty, ale gruzy domów też były dobrym miejscem do obrony dla Rosjan. Front przesuwał się w żółwim tempie. Kiedy wreszcie ujrzeli Wołgę i zdawało się, że zwyciężyli, Czujkow posyłał do boju wszytskich żołnierzy, pozostając w sztabie sam, bez żadnej ochrony. I znów musieli sie cofnąć o kilka, kilkadziesiąt metrów.

Rosjanie marli tysiącami. Średnia długość życia szeregowca w tym mieście, kompletnie zniszczonym przez artylerię, wynosiła 24 godziny. Nigdy nie podano liczby ofiar bitwy stalingradzkiej. Podobno Stalin bał się, że jeżeli prawda wyjdzie na jaw, to zbuntują się wszyscy żołnierze. Dopiero niedawno ogłoszono szacunkowe liczby. Z odtajnionych dokumentów wynika, że zginęło ok. 8 mln. żołnierzy radzieckich. Nie wiadomo do końca, czy ta niewiarygodna liczba jest przesadzona. Faktem jednak jest, że Niemcy zostali związani walką na długi czas, czego nie przewidział Hitler. Co gorsza, dla jego armii zaczynało brakować zaopatrzenia, głównie ropy i smarów. Zauważyli to radzieccy stratedzy i postanowili wykorzystać. Zaplanowali operację "Uranus".

Operacja "Uranus"

Marszałka Żukowa można śmiało uznać za najzdolniejszego dowódcę II Wojny Światowej. Zaplanował on i przeprowadził większość operacji, które na przełomie 1942-43 roku doprowadziły do okrzepnięcia frontu, np. bitwę pod Moskwą. Zauważył on w stalingradzkiej bitwie szansę na odrzucenie Niemców od kaukaskich źródeł ropy i przechylenia na swoją stronę niekorzystnego dotychczas przebiegu wojny.


marszałek Georgij Żukow, autor planu "Uranos"


Na czym polegała zaplanowana przez sztab marszałka operacja, której nadano kryptonim Uranus? Żukow dostrzegł to, czego nie widział i nie chciał widzieć Hitler, a przed czym ostrzegała go niemiecka generalicja - front południowy był za długi. Füher był zręcznym politykiem, ale marnym strategiem. Uparł się, aby niemiecka ofensywa przebiegała w dwóch kierunkach równocześnie - na Stalingrad i Kaukaz. Oficerowie Wehrmachtu doskonale wiedzieli, że front nie wytrzyma takiego napięcia i ostrzegali go przed tym, ale zdanie Hitlera - tytularnego Naczelnego Wodza przeważyło. W dodatku Rosjanom przyszły z pomocą dwie sprzyjające okoliczności: alianci zachodni i zima. 2 listopada rozpoczęła się bitwa pod Al-Alamein, którą wygrali Brytyjczycy. Co prawda Hitler nie myślał odsyłać do Afryki oddziałów z frontu wschodniego, ale klęska Niemców oznaczała, że będzie musiał tam wysłać oddziały nowo formowane, a co najważniejsze uzbroić je i wyposażyć. Część nowych czołgów pojechała więc do Afryki, zamiast na wschód w decydującym momencie, kiedy ważyły się losy wojny. Nie to było jednak najważniejsze. Nadchodziła rosyjska zima, ta sama, która pogromiła Napoleona ponad dwieście lat wcześniej. Hitler albo ją zbagatelizował, albo nie miał wystarczających środków, by dać żołnierzom zimowe wyposażenie, tj. mundury, więcej żywności i paliwa.

Jeżeli chodzi o strategiczne wykonanie, to Żukow planował przeprowadzić ją tak: uderzyć od północy na broniącą niemieckiego skrzydła armię rumuńską, która nie mogła stawiać skutecznego oporu wobec ogromnej dysproporcji sił, a od południa na niemiecką 4 Armię Pancerną, która nie miała możliwości manewru, wobec braków w zaopatrzeniu. Po zamknięciu kleszczy Armia Czerwona miała nękać systematycznymi atakami okrążonych Niemców, aż ci nie skapitulują. Wzięto pod uwagę możliwość dostarczania zaopatrzenia poprzez most powietrzny, choć w zimowych warunkach i przy braku paliwa wydawało się mało prawdopodobne, że okrążone siły zachowają zdolność bojową. Tak więc zgromadzono wojska i czekano na odpowiedni moment.

Okrążeni

W stalingradzkim "kotle" znalazło się ok. 150 000 ludzi. Paulus oświadczył, że potrzebuje ok. 300 ton zaopatrzenia dziennie, aby utrzymać się na stanowisku. Most powietrzny Göringa mógł zapewnić mu jedynie od 60 do 90 ton. Zapasy te wystarczały jedynie na utrzymanie w sprawności 15%-20% sił. Oznaczało to, że reszta armii będzie głodować, zanim nie przyjdzie odsiecz. A ta miała nadejść w osobie generała Eriha von Mansteina, któremu Hitler wyznaczył zadanie odblokowania 6 Armii. Nie było to łatwe, gdyż Manstein dostał pod rozkazy jednostki albo całkiem "zielone" - dopiero co utworzone, albo zbyt zmęczone walką, by móc stawić czoła Rosjanom. Niemiecka "misja ratunkowa" ruszyła jednak. Nie przyniosła ona żadnych wymiernych rezultatów. Co prawda Mansteinowi udało się zbliżyć do pozycji niemieckich na ok. 50 km, operacja jednak nie miała szansy powodzenia, gdyż Hitler zabronił nacierać swojej armii od drugiej strony kotła. W ten sposób ofensywa niemiecka załamała się, a Manstein musiał się wycofać.


feldmarszałek Erich von Manstein, dowodzący wojskami idącymi na odsiecz Stalingradowi


Sytuacja oblężonych stawała się tragiczna. Dopóki żołnierze otrzymywali racje żywnościowe, mogli trwać na stanowiskach obronnych, ale zapasy kurczyły się. Kiedy skończyła się amunicja i resztki paliwa, porzucili oni cały sprzęt wojenny: czołgi, działa, CKM-y i rozpierzchli się. Można powiedzieć, że 6 Armia przestała istnieć na długo przed kapitulacją.

Gen. von Paulus wiele razy kontaktował się Hitlerem w celu uzyskania zgody na próbę wydostania się z okrążenia. Odpowiedź zawsze przychodziła ta sama: "Füher nie zgodził się na wycofanie wojsk". Paulus, jako lojalny żołnierz, musiał się zastosować do poleceń Wodza i odprawić radzieckich parlamentariuszy, którzy oferowali rozejm. Wobec takiej postawy Rosjanie przystąpili do ostatecznej ofensywy. 10 stycznia nastąpił miażdżący cios. Praktycznie bezbronnych Niemców zalała fala Rosjan. Dwie radzieckie armie po godzinnym ostrzale artyleryjskim zaatakowały pozycje niemieckie. 22 I Paulus depeszował do Hitlera: "Nie zdołamy już powstrzymać naporu Rosjan. Nie jest też możliwe otrzymanie amunicji od sąsiednich frontów. Żywność się kończy. Ponad 12 000 rannych pozostaje bez opieki. Jaki rozkaz mam wydać żołnierzom, którzy nie mają amunicji i są pod zmasowanym ogniem artylerii, czołgów i piechoty?"- depeszował Paulus do Berlina. W odpowiedzi Hitler mianował generała feldmarszałkiem, zachęcając go tym samym do samobójstwa (nigdy wcześniej niemiecki feldmarszałek nie wpadł w ręce wrogów). Nowo mianowany feldmarszałek nie zdecydował się jednak na odebranie sobie życia. 31 stycznia poddał się Rosjanom do niewoli wraz ze swoim sztabem. Walki trwały nadal na północy, ostatecznie zakończono bitwę pod Stalingradem dopiero 2 lutego, choć źródła rosyjskie podają, że żołnierze, którzy nie złożyli broni, walczyli jeszcze dwa tygodnie później. Ze 150 000 ludzi zamkniętych w kotle do niewoli poszło 91 000. Od 5 do 7 tysięcy zdołało się wydostać na samolotach (najciężej ranni i personel fachowy, np. inżynierowie, lekarze itd.) Ponad 60 tysięcy przypłaciło życiem marzenia Hitlera o Wielkich Niemczech.

Niewola

Tylko co 20 żołnierz niemiecki walczący pod Stalingradem miał wrócić do domu. Niemcy obawiali się rozstrzelania za popełnione w Rosji zbrodnie. Jednak Stalin zabronił masakry, gdyż obawiał się reakcji mocarstw zachodnich. Mimo to jeńcy musieli przebyć w zimowych warunkach kilkadziesiąt kilometrów do obozów przejściowych. Ten morderczy szlak pochłoną życie 20 tysięcy ludzi. Kiedy dotarli na miejsce przeznaczenia i przeczekali zimę, załadowano ich na wagony i przetransportowano w głąb ZSRR, gdzie pracowali jeszcze dziesięć lat. Dopiero na początku lat pięćdziesiątych kanclerz NRF Adenauer wystąpił o repatryjacje więźniów wojennych. Przeżyło ledwie 7 tysięcy ludzi z 150-cio tysięcznej armii.

Skutki

Bitwę Stalingradzką uznaje się za przełom w II Wojnie Światowej. Niemcy nie odnieśli już żadnego strategicznego zwycięstwa. Kolejna decydująca bitwa pod Kurskiem również została przegrana. Armia Czerwona ruszyła na zachód i niepowstrzymanie parła w kierunku Berlina. 6 Czerwca w Normandii rozpoczęła się inwazja aliancka na kontynent. Amerykanie, Anglicy i Francuzi, po zdobyciu przyczółków ruszyli w głąb Francji. To był koniec III Rzeszy. 8 V 1945r. szef niemieckiego sztabu naczelnego, gen. Alfred Jodl podpisał akt kapitulacyjny, kończący II Wojnę Światową w Europie.

Feldmarszałek von Paulus, po oddaniu się do niewoli został przywódcą stworzonego przez Rosjan komitetu "Wolne Niemcy", który nawoływał niemieckich żołnierzy do złożenia broni. Po wojnie powrócił do NRD i pracował nad utworzeniem jej sił zbrojnych. Zmarł w 1957r.

Marszałek Żukow, genialny strateg i wykonawca operacji Uranus został dowódcą 1 Frontu Białoruskiego, który w 1945r. zajął Berlin. Po wojnie dowodził radziecką strefą okupacyjną Berlina. W latach pięćdziesiątych popadł w niełaskę u Stalina, który chciał się go pozbyć. Uniemożliwiła mu to przedwczesna śmierć. Żukow zmarł w 1974r.

Literatura wykorzystana:
B. Wołoszański "Tajna wojna Hitlera", wyd. Colori, Warszawa 1997
W. Weir "50 bitew, które zmieniły świat", wyd. Amber, Warszawa 2001
Praca zbiorowa "Encyklopedia szkolna: Historia", wyd. WSiP, Warszawa 2001